przed nami
pracowity wrzesień. pierwszy raz mieliśmy czas żeby zjechać całe gruzińskie wybrzeże Morza Czarnego, popływać i poleżakować na przynajmniej połowie pięknych plaż, zahaczyć o niesamowite i trudno dostępne góry. daliśmy radę mimo naprawdę wysokich temperatur (w Gruzji szczyt temperatury przypada na sierpień i wrzesień). przed chwilą mój mąż z męską ekipą ruszyli przez Abano prosto do Tusheti a ja siadam z kalendarzem i planuję grafik wypraw na następny sezon - 2026. we wrześniu jeszcze dwa mieszane wyjazdy i jeśli zdążymy skompletować skład wyruszę z wami jeszcze raz 25.09-2.10.
komu z nami po drodze, zapraszam do kontaktu i zapisów. 607 074 341



Komentarze
Prześlij komentarz