marzec 2025 - próba generalna
dopiero styczeń a ja już planuję kolejne wyprawy. zapełniają się grupy na kwiecień i maj i podoba mi się to przeczucie, że trafiłam na fajnych ludzi. kontakt jest niewymuszony, naturalny, jak wtedy, kiedy spotykasz ludzi z bagażem doświadczeń i rozumiecie się wpół słowa. lubię ten stan, kiedy drobiazgi przestają mieć znaczenie, i kiedy zamiast postawy roszczeniowej czujesz, że innym też zależy, żeby tobie było fajnie, że ktoś ma na uwadze twoje samopoczucie. rozmawiam z kierowcą i śmieję się do telefonu, chociaż piszemy i wiem, że mnie nie widzi, ale znamy się dobrze i ustalamy, co jest najważniejsze w aucie - muzyka. na tym polegają więzi.
w marcu jadę na objazd dróg. sama, przy okazji czekają na mnie urzędowe sprawy, nie pozwalają o sobie zapomnieć i muszę nadrobić to, czego w zeszłym roku nie miałam czasu poukładać. waham się między pomysłem zabrania kogoś a samotną wyprawą. nie wiem, czego chcę, choć chyba nie chcę być sama w moje urodziny. mogę zamknąć oczy i pozwolić się wchłonąć. Tbilisi, to znowu ja.

Komentarze
Prześlij komentarz