pora deszczowa
Na szczęście
głównie nocami – mamy czerwiec. Kanion Okatse nadal nieczynny i oby nie był, jak
Gelati, w wiecznym remoncie. Wezbrane rzeki utrudniają korzystanie z atrakcji
turystycznych, za to wrażenia estetyczne na sześć z plusem. Wartkie rzeki,
silne wodospady, okazałe jeziora i zieleń, wszechobecna zieleń. Będzie jeszcze
chwilę, zanim ziemia zacznie się wysuszać w lipcu, zanim zacznie pękać w
sierpniu, aż zagoszczą żółcie i sepia. Podczas gdy nasze grupy zwiedzają
Kachetię, trwają prace na drodze do Omalo, i kilku innych w różnych rejonach,
zalanych przez cieki. Kto już z nami był w poprzednim miesiącu lub
analogicznych okresach poprzedniego sezonu, wie, jak niebezpieczne bywają
przejazdy, kiedy kamyki, kamienie, głazy i fragmenty skał ślizgają się z gór,
spływają , odpadają z nawisów. W rezerwatach nikt tego nie rusza i najczęściej
na trasie musimy sobie radzić sami. Dlatego właśnie niezmiernie ważne jest
przygotowanie kierowcy i organizacja. Nawet kiedy mapa zawiedzie jest ktoś, kto
czuwa, kto przejechał setki tysięcy kilometrów drogami Gruzji z precyzją
brzytwy. Nasi kierowcy, Gruzini, rdzenni mieszkańcy gór, gwarantują spokojną i
bezpieczną przeprawę nawet najtrudniejszymi szlakami i widoki, jak ten (fot. Tuszeti)

Komentarze
Prześlij komentarz